Sedona

This slideshow requires JavaScript.

Samo miasteczko niczym nie wyróżnia się wśród wielu innych w Arizonie. Domy, hotele, sklepy…. Jest jednak coś co przyciąga turystów do tego miejsca. Tym czymś jest kościół zbudowany na skale, wkomponowany tak wspaniale w otoczenie, że aż dech zapiera patrząc na niego. W środku kościoła panuje dziwna “aura”. Kiedyś gdzieś wyczytałem, że tuż za głównym ołtarzem w tym kościółku jest czakram (miejsce w którym skoncentrowana jest energia uzdrawiająca pochodząca z wnętrza ziemi – podobny czakram znajduje się w Krakowie na Zamku Królewskim), który powoduje, że to miejsce jest jakieś inne, niezwykłe. Pojechaliśmy tam aby osobiście przekonać się o tym czy jest to prawdą czy też mistyfikacją. Nie do końca jestem przekonany, że to co tam odczuwałem można uznać za nadzwyczajne. Napewno czułem jakąś dziwną “energię”, która emanowała (promieniowała?) dookoła. Nie potrafię opisać tego co tam czułem. Moja żona nie czuła nic dziwnego – tak przynajmniej twierdziła. Może to działa tylko na tych, którzy są przekonani o istnieniu takiej siły? Napewno widziałem piękne, czerwone (jak to w Arizonie) góry widoczne przez oszkloną ścianę za krzyżem w głównym ołtarzu. Napewno widziałem dużo ludzi skupionych (w modlitwie?) chyba bardziej niż w innych kościołach. Napewno wyszedłem z kościoła z dziwnym uczuciem, że kiedyś tam muszę powrocić – ale bardziej do tego miejsca niż do tego kościoła …. Więcej pytań niż odpowiedzi. Coś w tym jednak jest, że ludzie (ponad 3 miliony rocznie!) przyjeżdżają tam z różnych stron świata. Nie sposób jednoznacznie określić czy wiedzie ich ciekawość, czy tak działa reklama, która dociera w dzisiejszych czasach szybko i sprawnie, bez większych przeszkód, bez względu na fizyczną odległość miejsca. Okolice Sedony są typowo “arizońskie”. Tu w okolicy można podziwiać czerwone góry i skały widziane na niejednym filmie czy na wielu reklamach – nie tylko papierosów. Będąc w Sedonie warto wybrać się na wycieczkę jeepem po pustynnym pustkowiu poprzecinanym drogami dla samochodów z napędem na cztery koła. Przez dwie godziny jeżdżąc po wertepach zobaczymy taką pustynię jakiej nie zobaczylibyśmy nigdy zza okna samochodu mknącego autostradą. A jeżeli pojedziemy na taką wycieczkę późnym popołudniem zdjęcia wykonane przez nas będą napewno jeszcze ciekawsze. Warto wybrać się do Sedony. Może poczujemy tam przypływ tajemniczej energii ? Nie będziemy o tym wiedzieli jak sami się o tym nie przekonamy. Póki co byliśmy w Sedonie 3 razy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *