LOT

LOT_2LOT, polskie linie lotnicze, nie cieszą się u mnie dobrą sławą. Był okres, wiele lat temu, gdy latałem nawet kilka razy w tygodniu, małymi samolotami po Polsce. Wiem, byłem młodym chłopakiem, dla ktόrego uśmiech stewardesy i cukierek, znaczył więcej niż częste turbulencje. Panie stewardesy były zawsze miłe i uśmiechnięte. Gdy będąc już dorosłym mężczyzną, kiedy wiele  zmieniło się w moim życiu, ponownie byłem pasażerem LOT’u, ale już na dłuższych trasach, przez Atlantyk. I wtedy wsiadając na pokład polskiego samolotu, słysząc polską mowę, od razu czułem się jakbym był już w Polsce. Nawet jedzenie podawane w samolocie było dobre. Pόźniej przyszły “inne czasy” i wszystko uległo zmianie. Niestety zmiany były złe dla pasażera. Najgorsze chyba były loty z Chicago do Warszawy. Przekrzykiwania pijanych pasażerow z używaniem słόw wulgarnych były na “porządku dziennym”. Załoga nie reagowała, a na zwrόconą uwagę, aby uciszyli głośnych pasażerόw, panie stewardesy po prostu odchodziły, udając, że nie ma sprawy. Podczas kolejnych kilku lotόw było podobnie, więc na wiele lat zrezygnowałem  z LOT’u, na rzecz innych linii lotniczych. Musiałem “dać zarobić” konkurencji. Minęło kolejne 10 lat, może więcej, zanim odważyłem się wykupić bilet na samolot polskich linii lotniczych LOT. Chciałem przelecieć się Dreamlinerem z nową obsługą. Kolejne rozczarowanie. Obsługa, zaraz po wydaniu posiłku po starcie samolotu,“zniknęła”. Pόźniej dowiedziałem się, że poszli spać do swojego “schowka” w samolocie. Nikt w czasie lotu, jak w innych liniach lotniczych, nie roznosił napojόw, czy słodkich przekąsek. Owszem, na końcu samolotu można było napić się czegoś, była tam nawet jedna, wyglądająca na bardzo znudzoną, osoba, ale nie było nawet pytania w czym mogę pomόc. Pasażerowie (w sumie kilka setek ludzi) byli pozostawieni sami sobie. Każdy więc radził sobie jak mόgł. Na nieco ponad godzinę przed lądowaniem w Warszawie, pojawiła się obsługa, wypoczęta, ale bez grama uśmiechu na ustach, jakby chcieli pokazać “kto tu jest panem” – przynajmniej ja tak to odebrałem. Jak, w takiej sytuacji, polecić LOT znajomym, ktόrzy chcieliby odwiedzić, czy też po prostu zobaczyć, Polskę? Wolę nie wystawiać oceny LOT’owi, bo napewno nie byłaby ona dobra.

Niedawno znόw poleciałem do Polski LOT’em. Tym razem był to lot z Kanady (Toronto). Nastawiony sceptycznie, lądując w Warszawie, byłem mile zaskoczony. Obsługa była sympatyczna, uśmiechnięta. Nawet się zastanawiałem przez chwilę, czy aby napewno leciałem LOT’em. Nie wiem, czy to pojedyńczy przypadek, czy moje szczęście, że tym razem było inaczej niż dotychczas. Myślę, że jeszcze raz sprόbuję zrobić rezerwację na LOT, aby utrwalić sobie dobre zdanie o polskim przewoźniku, albo “odpuścić” LOT na dłuższą metę. O moich kolejnych doświadczeniach z LOT’em, napewno jeszcze napiszę.