Warka

This slideshow requires JavaScript.

Warka – miasto w województwie mazowieckim, w powiecie grójeckim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Warka. W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do województwa radomskiego. Miasto położone jest na pograniczu Równiny Warszawskiej i Równiny Kozienickiej, a pomiędzy nimi znajduje się Dolina Dolnej Pilicy. Wymienione regiony należą do Niziny Środkowomazowieckiej. Przez miasto przepływa rzeka Pilica będąca najdłuższym lewym dopływem Wisły. Miasto królewskie Korony Królestwa Polskiego, położone w drugiej połowie XVI wieku w powiecie wareckim ziemi czerskiej województwa mazowieckiego. W II Rzeczypospolitej miasto należało administracyjnie do powiatu grójeckiego i województwa warszawskiego… Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z XIII wieku. Warka otrzymała prawa miejskie między 1284 a 1321, ponieważ w 1321 książę Trojden I, potwierdził już fakt istnienia miasta Warka. Miasto rozwijało się głównie jako ośrodek produkcji piwa oraz dzięki handlowi… Pierwsze źródła historyczne podają nazwę Varca w 1231, w 1508 pojawia się już współczesna forma Warka. Geneza nazwy miasta nie jest jednak jednoznacznie ustalona, a wyróżnia się dwie hipotezy. Według pierwszej nazwa miasta powstała od przedrostka war i przypuszczalnie określała miejsce wirów rzecznych. Miasto od wieków słynęło z warzenia piwa, stąd inna teoria głosi, że nazwa Warka pochodzi od słowa „warzyć” (kipieć, kotłować się), co odpowiada jednemu z procesów produkcji piwa. Warka to także piwowarska jednostka miary oznaczająca porcję piwa uzyskanego z jednego warzenia (Wikipedia). Dla mnie Warka, to wspomnienia lat młodości, kiedy to na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, ubiegłego wieku (ależ to brzmi!), przyjeżdżałem tu z rodzicami, w odwiedziny do ich zaprzyjaźnionych znajomych. Pilica i most kolejowy na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Aby zobaczyć Warkę, po latach, wybrałem się tam w letnią sobotę. Zacząłem zwiedzanie Warki od rynku, gdzie udało mi się wypić w przytulnej kawiarence z miłą obsługą, całkiem przyzwoitą kawę. Sam rynek zadbany i czysty. Musiałem iść na most kolejowy i popatrzeć na Pilicę, która, jak kiedyś, spokojnie płynęła w stronę Wisły. Wspomnienia powróciły, bo zawsze lubiłem nie tylko pływać, ale i łowić ryby. Spacer wzdłuż rzeki sprawił wielką przyjemność. Niewiele pozostało z tamtych lat, ale taka podróż w czasie, uświadomiła mi kolejny raz, że życie przemija, a wspomnienia pozostają. Oczywiście, będąc w Warce musiałem pójść do Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Powiem tak, warto było tam iść. Osoby pracujące w tym Muzeum były naprawdę wszechstronnie zaznajomione z historią i chętnie odpowiadały na każde, zadane im pytanie. Po zwiedzeniu Muzeum, koniecznie trzeba pójść na spacer po zadbanym parku, który pozwoli na „wyciszenie się” i na pewno sprawi wiele radości. Podsumowując wypad do Warki, mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że warto było przyjechać tu i spędzić kilka godzin, które na pewno nie będą czasem bezpowrotnie straconym.