SAS

Tym razem wracając ze Stanów do Polski postanowiłem wypróbować SAS (Skandynawskie Linie Lotnicze). Był to bardzo dobry wybór, gdyż sam lot i jego obsługa były na przysłowiową piątkę. Ani przez chwilę nie czułem, że jestem intruzem, ale że jestem pasażerem, który zasługuje na to, co linie lotnicze mają do zaoferowania. Pomimo tego, że lot był dość długi, cała obsługa była miła, serdeczna i z uśmiechem na twarzy spełniała każde życzenie pasażerów. Bardzo przyjemnie było spędzić te kilka godzin w tak miłym towarzystwie. Teraz wiem, że SAS, jeszcze nie raz, będzie moim przewoźnikiem, zarówno na bliższych, jak i na dłuższych trasach, w moich podróżach po świecie.